uśmiechnij się :D  szkoda czasu na smutek
agnecha


dodano w kwietniu 2006:


xxx
dodano w marcu 2006:

Mama nakłada maseczkę. Synek pyta:
- Mamusiu co robisz?
- Nakładam maseczkę.
- A po co to robisz?
- Żeby być ładniejsza.
- Aha.
Po dziesięciu minutach mama ściąga maseczkę... a synek
- I co mamo, poddałaś się?

* * *

baraszkować - bawić się z barankiem i jak baranek
bić się w piersi własne albo cudze
- popularne na każdym etapie ćwiczenie gimnastyczne
biust - duże albo małe punkty w walce o podwyżkę
bocian - bajkowy środek przenoszenia ładunków jądrowych
browar - ocena kondycji rozmówcy
chcieć - "dla chcącego nie ma nic trudnego" - życiowa dewiza łapówkarzy
dawać - jak się da to się uda - inna dewiza łapówkarzy
corrida - ręczny ubój wołowiny, sprzedawany jako widowisko
czysta - również gatunek wody
dieta cud - kradzione nie tuczy
flaszka - podstawowa jednostka miary
homo sapiens - nieznajomy
humor - wyjście z sytuacji bez wyjścia

* * *

* * *

Dwie zjawy przechadzają się korytarzem starego zamczyska. Nagle w pobliżu skrzypnęła podłoga i jedna zjawa drgnęła wystraszona.
Druga ją uspokaja:
- Czy ty naprawdę wierzysz w te bujdy o żyjących?

* * *

- Nerwica pańskiej żony nie jest groźna - mówi lekarz do męża pacjentki - Będzie żyła 100 lat.
- A ja? - pyta mąż.

* * *

Podczas sztormu steward zwraca się do pasażerów statku:
- Czy życzą sobie państwo obiad do kabin, czy też mam go od razu wyrzucić za burtę?

Humor z zeszytów:
= Mumia to żona faraona.

= Franciszek Józef oprócz kobiet klepał również konie, podczas gdy inni klepali biedę.

= Rycerz średniowieczny składał się z głowy, zbroi i konia, który stawał na każde zawołanie.

= Słowianie mieszkali w domach z drewna, z których dym wychodził mniejszymi otworami, a Słowianie większymi.

= Człowiek współczesny powstał dzięki ludziom pierwotnym.

= Urzędnik jechał samochodem, a za nim chłop jechał mimochodem.

= Telimena zdradzała Tadeusza z mrówkami.

= W średniowieczu kary przekładano na kopy.

= Jak Nil wylewał, to Egipcjanie chodzili zalani.

= Węże zaliczamy do głowonogów.

= Jacek Soplica chciał wyjechać z kraju, aby zapomnieć o ukochanym.

= Jagienka lubiła polować na grubego zwierza, więc zdobyła Zbyszka.

= Kiedyś księża sprzedawali upusty.

= Koalicja w sejmie polega na bliższych stosunkach w ławie.

= Królowa Bona sprowadziła do Polski seler, kalafiory i makaroniarzy.

= Malarze Odrodzenia na swych obrazach czcili piękno ludzi i kobiet.

= Reprodukcję obrazu namalował Gierymski.

= Emilia Plater była pułkownikiem o kobiecych piersiach widocznych spod munduru.

= August II był elektronem Saksonii.

= Powstanie Listopadowe było w listopadzie, a Rewolucja Październikowa też.

= Cesarz Klaudiusz był nieśmiały, więc nie odważył się zabić swojej żony.

= Barbarzyńcy byli bardzo miłymi i uprzejmymi ludźmi.

= Wars i Sawa zbudowali Warszawę z jednej i z drugiej strony stolicy.

= Wielbłądy wędrują przez pustynię w karnawałach.

= Wścieklizną można się zarazić jeśli się ugryzie wściekłego psa.

= Węgiel może być kamienny i brutalny.

= Wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko jeden raz.

= Chrobry złożył do papieża podanie o koronę

* * *

Fąfara przez godzinę obserwuje wędkarza, który bezskutecznie stoi z wędką nad brzegiem rzeki i czeka na branie.
- Przepraszam - pyta wreszcie Fąfara - jakie pan łowi ryby?
- Łowi... to za mocno powiedziane. Na razie je karmię.

* * *

Skoczyli w przepaść optymista i pesymista.
- Spadam! - mruczy pesymista.
- Lecę! - krzyczy optymista.

* * *

Ojciec siedzi przy komputerze. Do pokoju wchodzi syn.
- Cześć tatku, wróciłem!
- Cześć synek, gdzie byłeś?
- W wojsku, tatku!

* * *

Kawiarenka internetowa
Wchodzi mężczyzna do kawiarenki internetowej i pyta:
- Czy są wolne komputery?
- Nie, mamy wszystkie szybkie.

* * *

Rozmawiają dwaj koledzy w przedszkolu.
- Jak znalazłeś się na tym świecie?
- Mama mówiła, że leciał ze mną bocian i zrzucił na pole kapusty.
- A, no tak. To dlatego jesteś takim głąbem.

* * *

Kowalski wraca z wycieczki i opowiada Fąfarze:
- Ale było super! Te emocje, te wrażenia! Jadę na słoniu, obok mnie lew, a za mną 2 tygrysy...
- No i co wtedy zrobiłeś?
- Nic, karuzela się zatrzymała.



dodano w lutym 2006:

Przed ślubem mama udziela rad córce:
- Bądź mądra i dobra. Nigdy nie kłóć się z mężem. Od razu płacz.

* * *

- Moja córka przyniesie panu w posagu rozum i urodę.
- Trudno, wiele małżeństw zaczynało od niczego.

* * *

- Chodź, pójdziemy na skróty przez las - proponuje Jacek swojej dziewczynie.
- Nie, dzisiaj nie mogę, śpieszę się.

* * *

- Jak ci się udała randka?
- Połowicznie...
- To znaczy?
- Ja przyszedłem, ona - nie.

* * *

- Nie rozumiem, laczego zadajesz się z pierwszym lepszym...
- Ależ mamo, Michał nie jest ani pierwszy, ani lepszy...

* * *

- Nie nudzisz się ze mną? - pyta Kasia narzeczonego.
-Ależ skąd! Przecież nic nie mówisz...

* * *

Rozmawiają dwaj kawalerowie:
- Mężczyzna wie z góry, że nie znajdzie kobiety idealnej...
- Ale jeśli jest mądry - szuka, bo podczas szukania ma sporo przyjemności, no nie?

* * *

Zosia do Krysi:
- Czy wszyscy mężczyźni są niegodziwcami?
- Nie wiem. Testuję dopiero ósmego

* * *

- Czy świadek jest żonaty?
- Nie, wysoki sądzie, ja tylko tak wyglądam.

* * *

- Tyle jest drobiazgów - wzdycha dziewczyna - które lubię u swojego chłopaka: maleńka willa, maleńki jacht, maleńka stajnia wyścigowa...

* * *

- Słyszałem że się ożeniłeś. Jak ci się wiedzie?
- Jak w teatrze... same sceny!

* * *

Mała dziewczynka pyta matkę:
- Mamusiu dlaczego wyszłaś za tatusia?
- Ty też zaczynasz się dziwić?

* * *

- Tatusiu, co to jest poligamia?
- Wielożeństwo. - A jak się nazywa jednożeństwo? - Monotonia.

* * *

Ojciec do syna:
- Ja w twoim wieku...
- przestań tato, bo rozśmieszysz mamę.

* * *

dodano w grudniu 2005:

...
uszczęśliwienie kobiety nie jest trudne... [kliknij tu - txt]

* * *

Dowcip antymęski:
- Jakie jest najsmutniejsze zwierzę na świecie?
- Mężczyzna, bo: ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek, jajka bez skorupek i woreczek bez pieniędzy.
;)

* * *

humor z zeszytów:
= Błony komórkowe spełniają bardzo ważną funkcję w życiu komórki: wiedzą kogo wpuścić, a kogo wypuścić, czyli funkcje celnika.
= Wątroba była cały dzień śledziona.
= Alkoholik nie może mieć dzieci, bo się trzęsie.
= Dżdżownica jest spiczasta, bo gdyby była prostokątna, to by się bardzo męczyła przy wchodzeniu w ziemię.
= Krowa to zwierzę roślinobójcze.
=Węgiel występuje na całej kuli ziemskiej, na przykład w mojej komórce.
= Na globusie wyróżniamy południki, północniki i całe nocniki.
= Od czasów Kopernika Ziemia krąży wokół Słońca.
= Rolnicy nie lubią kretów, bo obgryzają im korzenie.
= Meduza żyje w jelicie grubym człowieka, więc jest pożytecznym szkodnikiem.

* * *

dodano w listopadzie 2005:

* * *

Impreza informatykow.
Dwoch adminow pije bruderszafta:
- To co? Mówmy sobie po IP!

* * *

- Gdzie byłeś całą noc? - pyta żona.
- Na rybach.
- Złapałeś coś?
- Nie....mam nadzieję, że nie - wzdrygnął się mąż

* * *

Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
- Dziesiątki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysiące ludzi na manifestacjach, rządy w tylu krajach robią wszystko by zachować nasz gatunek, a ciebie boli głowa...

* * *

Ksiądz pyta Jasia:
- Ile masz lat?
- Siedem.
- A do kościółka chodzisz?
- Chodzę.
- Co niedziela?
- Co niedziela.
- Z całą rodziną?
- Z całą.
- A do którego?
- Do Carrefoura.

* * *

Przedszkolak mówi do drugiego przedszkolaka:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.

* * *

Na egzaminie, po kilku zadanych pytaniach profesor mówi do studenta:
- Leje pan wodę!
- Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka.

* * *

Lekarz pyta żołnierza:
- Miał pan anginę?
- A kto by spamiętał wszystkie swoje dziewczyny...

* * *

Dziadek postanowił ubezpieczyć się na życie. Agent ubezpieczeniowy pyta go:
- A ile dziadku macie lat?
- 84.
- Przykro mi, ale w tym wieku już nie ubezpieczamy.
- Szkoda. Ale się mój tato zasmuci.
- To was ojciec żyje?
- Ano żyje.
- A ile ma lat?
- 104.
- Niech go pan do mnie przyprowadzi jutro, obu was ubezpieczę!
- Naprawdę? A to się mój dziadek ucieszy!
- To pana dziadek też żyje? - pyta zdziwiony agent.
- Ano żyje.
- Niech przyjdzie jutro, też go ubezpieczę.
- On nie może, jutro się żeni.
- W tym wieku chce mu się żenić?
- Nie chce mu się, on musi!

* * *

Małgosia przychodzi do mamy:
- Mamo, jak będę duża i znajdę sobie mężczyznę, to jak wyjdę za mąż, to będzie tak jak ty z Tatą?
- Tak, córeczko.
- A jak bym nie wyszła za mąż, to będę taką starą panną jak ciocia Ola?
- Tak, córeczko.
- No to kurna, fajne perspektywy...

* * *

Anglik udowadnia Polakowi, ze jego język jest najtrudniejszy:
- Na przykład u nas pisze się: Shakespeare, a czyta się: Szekspir.
- To jeszcze nic - mówi Polak. - u nas pisze się: Bolesław Prus, a czyta się: Aleksander Głowacki.

* * *

Kredki i ołówki urządziły imprezkę. Dwa miesiące później rozmawiają dwie kredki:
- słuchaj jestem w ciąży
- jak to? z kim?!
- z ołówkiem
- z którym?!
- jak to którym?! Tym bez gumki...

* * *

Humor z zeszytów szkolnych
= Pod broń powołano całą młodzież od 16 do 60 lat.
= Skrzydła husarskie ważyły pół metra.
= Niewolnicy rzymscy byli używani do najcięższych prac, niektórzy jako nauczyciele.
= Na mordy carów państwa Europy patrzyły złym okiem.
= Dorsza zaliczamy do ryb wędzonych.
= Ptaki bardzo różnią się od gadów - lataniem i budową gęby.
= Porodem nazywamy wydalenie organizmu na powierzchnię ziemi.
= Ludzie pierwotni żywili się łonem natury.
= W roku 1863 w Ameryce wybuchła wojna sensacyjna.
= Komisja Edukacji Narodowej obejmowała wszystkie dziewczęta.

* * *

dodano 16.06.2005:

Rozmiar: 9253 bajtów


dodano 31 stycznia 2005:

Bogata kobieta zakupiła w sklepie zoologicznym papugę .W domu papuga się odzywa
- Ty stara wiedźmo dawaj krakersa!!!
No więc baba zadzwoniła do właściciela sklepu a ten poradził by włożyła papugę na godzinę do zamrażarki. Za godzinę baba wyjmuje papugę a ta się odzywa:
- Eee... wiedźma... a ten... kurczak ... to ... co przeskrobał....?????

* * *

Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi biegnące w panice bakterie. Pyta się:
- Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, uciekaj, antybiotyki nadchodzą!!!
- Ee tam głupoty gadacie.
- Siedzi se dalej i żre. Nagle widzi uciekająca z walizkami glistę ludzka.
Pyta się:
- Te glista, co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą!!!
No to tasiemiec się wystraszył, spakował się i idzie w dół jelita, idzie, idzie, doszedł do końca, i widzi glistę ludzka, która siedzi na walizkach i płacze.
Wiec pyta:
- Co się stało??? A glista na to:
- Uciekła mi kupa o czternastej!!!

* * *

Idzie mrówka pod drzewem i nagle spada na nią jabłko. Po wydostaniu się spod niego mówi:
- Że akurat musiało trafić prosto w oko...

* * *

Leci mucha przez las. Zobaczyła ognisko, podleciała za blisko, spaliła sobie skrzydełka i spadła. Podnosi się, otrzepuje i mruczy:
- To se polatałam.

* * *

Jaś widząc, że tata otwiera kolejną butelkę wódki i polewa koledze a potem sobie, podchodzi i pyta:
- Tatusiu, jak to smakuje?
- Masz synku, spróbuj - odpowiada tata i podaje Jasiowi swój kieliszek.
Jaś wypił wszystko naraz, po czym zaczął kaszleć, dusić się, krzywić...
- Bleeeee!!!! Jakie paskudne!!!! - krzyknął Jaś. - No widzisz synku..., a tatuś musi...

* * *

Nauczycielka zwraca się Jasia:
- Powiedz mi chłopcze, jakie znasz żywioły?
- Ogień... woda... powietrze... i wódka, proszę pani.
- Skąd wódka?
- A bo kiedy tata zaczyna pić, mama zawsze mówi, że tato jest w swoim żywiole.

* * *

- Żebyś wiedział, jak mi się nie chce iść do tych Kowalskich!
- A myślisz, że mnie się chce? Ale wyobraź sobie, jak oni się ucieszą, gdy nie przyjdziemy...
- Masz rację. Idziemy!

* * *

Mąż wraca pijany z knajpy dwie godziny później niż zwykle.
- Co, knajpę przesunęli dalej?- ironizuje żona.
- Nie- bełkocze małżonek.- Poszerzyli ulicę.

* * *

Facet u kochanki (mąż na delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie...
Babka, niewiele myśląc, mówi mu:
- Stań na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem staremu, że taka statuę kupiłam.
Maż wchodzi, rozgląda się, zauważa:
- A to co?!
- No... kupiłam taka statuę, znajomi też maja, teraz taka moda...
Maż machnął ręka i poszedł spać. Żona też. W środku nocy maż wstaje, idzie do kuchni, wyciąga chleb, smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę, serek, ogóreczka... podchodzi do statuy i wręcza ze słowami:
- Masz, ja tak trzy dni stałem, żeby choć franca nakarmiła...

* * *

Rozmawia dwóch dyrektorów:
- Podobno przyjąłeś do pracy nową sekretarkę?
- Owszem.
- Młoda, ładna?
- Niczego sobie.
- A jak się ubiera?
- Bardzo szybko.

* * *

W nocy Kowalski wraca pijany do domu. Żona śpi, w sypialni jest zupełnie ciemno. Kowalski przez chwilę obija się o meble, w końcu zdenerwowany woła:
- Ty, Zocha! Zacznij narzekać, bo nie mogę znaleźć łóżka!

* * *

Przed porodówka stoi tatuś i drze się do żony, wychylającej się oknem na czwartym piętrze:
- Urodziło się!?
- Urodziło!
- A co: chłopiec czy dziewczynka!?
- Chłopiec!
- A do kogo podobny?
Żona macha ręką:
- Nie znasz!

* * *

Przychodzi Jasiu do domu po pierwszym dniu w szkole i mówi do mamy:
- Na drzwiach jest napisane "pierwsza klasa" a krzesła mają twarde...

* * *

Kto to jest "kobieta z klasą"?
- Nauczycielka!

* * *

Do bram nieba puka fabrykant broni.
Święty Piotr pyta: Czy zrobiłeś za życia dla ludzi coś złego?
- Broń Panie Boże.

* * *

Dwa nieruchome leniwce siedzą na drzewie. Następnego dnia to samo.
Trzeciego dnia w takiej samej pozie. Czwartego dnia nawet nie drgnęły.
Wreszcie piątego dnia większy leniwiec poruszył głową. Na to jego towarzysz:
- Roman!! Coś ty taki nerwowy?!

* * *

Przychodzi baba do lekarza z córką i mówi do niej:
- Stań Aniu prosto, żeby pan doktor zobaczył jaka jesteś krzywa.

* * *

- Panie doktorze! Stoję u wrót śmierci!
- Spokojnie. Zaraz pana przeprowadzę...

* * *

Prezes zwolnił pracownika i na pożegnanie mówi:
- Muszę Panu wyznać, że był Pan dla mnie jak syn: leniwy, bezczelny i niewdzięczny

* * *

O trzeciej w nocy mąż budzi żonę, podaje jej szklankę wody i dwie aspiryny.
Żona:
- Zwariowałeś?!! Po co mnie budzisz?
Mąż:
- Masz kochanie tabletki na ból głowy.
- Przecież nic mnie nie boli, idioto!
- Mam Cię!!!

* * *

Córka mówi do ojca:
- Tato, teraz to już jestem pewna, że mój mąż mnie zdradza. Doradź, co mam robić.
- Poczekaj na mamę, ona ma większe doświadczenie w tych sprawach.

* * *

Jasio pisze list z kolonii do rodziców:
"Kochani rodzice! Bawię się świetnie, ale wczoraj złamałem nogę. Na szczęście nie swoją."

* * *

Rozmawiają córka i matka na Dzikim Zachodzie:
- Mamo, Bill się na pewno ze mną ożeni!
- Oświadczył ci się?
- Nie, ale już zastrzelił swoja żonę!

* * *

Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, bolą mnie nerki, żołądek, wątroba i trzustka.
- Pije pan?
- Tak panie doktorze, ale nie pomaga

* * *

Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie ostatni, krzyczy:
- Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
- I tak rodzą się geniusze...

* * *

Dwóch wariatów uciekło w nocy z wariatkowa i dochodzą do rzeki bez mostu...
- Co tu zrobić? - mówi jeden.
- Wiem! Ja zapale latarkę tak żeby światło było nad woda. Wtedy ty przejdziesz po świetle na druga stronę... - Eeeeeeee tam, ale ty jesteś pierdolnięty!... Ty zgasisz latarkę a ja spadnę!

* * *

-Czym różni się informatyczka w spodniach od informatyczki w spódnicy??
-Czasem dostępu

* * *

Idzie dwóch ludożerców, ojciec z synem, brzegiem morza i zobaczyli kobietę. Syn na to:
- Tato, zobacz, może ją zjemy?
- Nieee tam.. stara i żylasta. Idą wiec dalej, a tu pojawiła się młoda dziewczyna.
- Tato, zobacz, może tą zjemy?
- Nie synku... Tą zabierzemy do domu a zjemy mamę!

* * *

Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie ostatni, krzyczy:
- Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
- I tak rodzą się geniusze.

* * *

Pięknego, ciepłego dnia wybrał się do ZOO pewien gość z żoną.
Żona, naprawdę atrakcyjna, makijaż, letnia różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne...
Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał i zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na jednej łapie, i drugą uderzać w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż, zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać pomysły:
- Obliż usta, zakręć tyłeczkiem... Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego.
- Rozepnij pasek - goryl prawie już rozginał kraty z napięcia - a teraz podciągnij sukienkę nad pończochy. Goryl oszalał kompletnie.
Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do środka, zatrzasnął drzwi i powiedział:
- A teraz mu wytłumacz, że boli cię głowa...

* * *

Kochanek do kochanki.
- Ciągle mówisz o tym swoim mężu... Zaczynam już podejrzewać, że was coś łączy...

* * *

Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:
- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?

* * *

Spotyka Jasio stara nauczycielkę z liceum po latach
- No co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemię wykładam.
- Niemożliwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce".

* * *

- Jaka jest różnica między małym a dużym miastem?
- W dużym mieście można więcej zobaczyć, a w małym więcej usłyszeć.

* * *

Kiedy byłem młodszy nienawidziłem chodzić na śluby. Wydawało mi się, że wszystkie ciotki i podstarzałe krewne przychodzą do mnie, trącają mnie w żebra, mówiąc
"Teraz twoja kolej". Brrr!!! Przestały, kiedy zacząłem robić im to samo na pogrzebach..

* * *

Rozmawia dwóch chińskich generałów:
- Będziemy atakować małymi grupami, tak po dwa, trzy miliony...

* * *

Rozmawia dwóch pijaczków:
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę Dżin? Pewnie dlatego, ze wszystko mogę?
- Nie, stary, po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz

* * *

Budzi się rano niemiłosiernie skacowany koleś. Zwleka się z łóżka i idzie do łazienki. Staje przed lustrem, zaczyna się w nie intensywnie wpatrywać... widać że nad czymś się mocno zastanawia. Nagle z kuchni słychać glos jego żony:
- Heniek, zrobić ci jajecznice?
Facet wali się w czoło ze zrozumieniem:
- No właśnie, Heniek!

* * *

Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera. Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy.
- W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki? - pyta jeden.
- Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
- Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
- Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...

* * *

Jasio znalazł biedronkę. Pyta ją:
- Biedroneczko, ile masz latek?
- Cztery- odpowiada biedronka
- I wystarczy!!!.....

* * *

Żona mówi mężowi:
-Popsuł się kran ,może byś coś zrobił?
-A co to ja jestem hydraulik!
Następnego dnia mąż zauważył, że kran działa ,więc pyta żonę, kto go naprawił. Na to żona odpowiada ,że sąsiad.
-A ile wziął?
Kobieta wyjaśnia:
-Zaproponował ,bym mu zaśpiewała lub poszła z nim do łóżka.
- A co mu zaśpiewałaś ? -pyta małżonek.
- A co to ja jestem śpiewaczka?!

* * *

Wraca dziadek od lekarza i mówi do babci:
- Wiesz, stara, to, co braliśmy za orgazm, to była astma...

* * *

Mąż wraca nad ranem do domu. Żona pyta:
- Gdzie byłeś? Całą noc czekałam i nie zmrużyłam nawet oka.
Mąż zmęczonym głosem:
- A myślisz, że ja spałem?

* * *

Słowa, które są trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
- Bezsprzecznie.
- Innowacyjny.
- Przygotowawczy.
- Proletariacki.

* * *

Słowa, które są absolutnie niemożliwe do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
- Dziękuję, nie mam ochoty na seks.
- Nie, dla mnie już piwa nie zamawiajcie.
- Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie.
- Dobry wieczór, panie władzo. Śliczne dziś niebo, prawda?
- No nie, dajcie spokój! Przecież na pewno nikt nie chce, żebym śpiewał.

* * *

- Cześć stary, kopę lat, co u ciebie?
- Ożeniłem się.
- I co, lepiej?
- Lepiej to chyba nie, ale na pewno częściej...
Mąż mówi do żony:
- Podaj mi obiad!
Żona na to:
- A magiczne słowo?
- Biegiem!

* * *

Przychodzi mały Jasiu do apteki i mówi do aptekarza
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży!!!
Aptekarz się zdenerował i ochrzania Jasia:
Po pierwsze - o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos,
Po drugie - to nie jest dla dzieci,
Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie,
Po czwarte - są tego różne rozmiary.
Jasiu też się w tym momencie wkurzył, więc mówi:
Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie,
Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom,
Po trzecie to nie dla ojca, tylko dla mamy,
Po czwarte, mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary

* * *

Jedzie chłop samochodem. Zobaczył stojącą przy drodze tirówkę. Pomyślał, że chce gdzieś podjechać, więc się zatrzymał. Jadą w milczeniu. W końcu tirówka nie wytrzymuje i pyta:
-Uprawia pan seks?
A chłop na to:
-Nie, w tym roku tylko ziemniaki i żyto.

* * *

- Mamy najgorszą prace w całym biurze - mówi maszynistka do maszynistki.
- Dlaczego tak uważasz? - pyta druga.
- Bo jak nie pracujemy, to zaraz wszyscy słyszą!

* * *

"Młode" małżeństwo przyjeżdża do motelu na noc poślubną: ona 30 lat, on 75.
Obsługa stawia zakłady, kiedy trzeba będzie jego reanimować. O dziwo, harce trwają długo i głośno. Nad ranem ona wybiega z pokoju. Wyraźnie wyczerpana szepcze:
- Mówił, że oszczędzał całe życie, a ja głupia, myślałam, że pieniądze...!

* * *

- Co ma wspólnego jesień z łyżką?
- Jesienią

* * *

Żona odwiedza męża w więzieniu. Pogadała z nim i idzie się poskarżyć naczelnikowi:
- Panie naczelniku - mój mąż jest wykończony! Ledwo żyje. Proszę dać mu lżejszą pracę!
- Nie rozumiem, co ma pani na myśli, przecież on cały czas siedzi w bibliotece i wydaje karty.
- No tak, ale prócz tego kopie jakiś tunel...

* * *

Siedzi facet przy grobie i krzyczy rozpaczliwie:
- Dlaczego umarłeś?! Dlaczego umarłeś?! Dlaczego umarłeś!?
Podchodzi drugi i pyta ze współczuciem:
- Panie, kogo pan tak żałuje? Ojca, syna...?
- Pierwszego męża mojej żony!

* * *

W pociągu w jednym przedziale jadą matka z 18-letnią córką, generał i szeregowiec. Pociąg wjechał do tunelu, nagle słychać plaśnięcie jakby uderzenie w policzek.
Co myśli każdy z pasażerów gdy pociąg wyjechał z tunelu?
Matka: "O ktoś próbował dobierać się do mojej córeczki".
Córka: "Moja mamusia to ma jeszcze powodzenie".
Generał: "Żołnierz skorzystał a ja dostałem".
Szeregowiec: "Jak pociąg jeszcze raz wjedzie do tunelu to znowu przyłożę w gębę generałowi".

* * *

Poruczniku! Dowiedziałem się wczoraj, że wróciliście do obozu pijani i na dodatek pchając taczkę!
- Tak jest, panie majorze!
- Ja was zdegraduję! I długo nie wydam żadnej przepustki!
- Tak jest, panie majorze.
- I co macie na swoje usprawiedliwienie?
- W tej taczce był pan, panie majorze...

* * *

Do baru wchodzą prezesi Redsa, Lecha i Żywca.
Każdy z nich siada przy osobnym stoliku.
Po kilku minutach przychodzi kelner do prezesa Redsa i pyta:
- Co podać?
- Oczywiście zimnego Redsa - odpowiada prezes Redsa
Następnie kelner podchodzi do prezesa Lecha:
- Co podać?
- Oczywiście zimnego Lecha
Wreszcie kelner podchodzie do prezesa Żywca z tym samym pytaniem:
- Co podać?
Na to prezes Żywca odpowiada:
Poproszę zimną colę.
Na to prezesi Redsa i Lecha:
- Co ty głupi nie zamawiasz zimnego Żywca?
- Jak wy nie pijecie piwa to ja też - odpowiada prezes Żywca.

* * *

W szkole na lekcji historii pani zadała dzieciom pytanie:
- Dzieci kto wie coś o Napoleonie?
Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasiu. Pani nie dowierzała, bo Jasiu zawsze taki spokojny, nigdy nie zgłaszający się - a teraz wręcz wyrywał się do odpowiedzi. Więc pani mówi:
- No proszę Jasiu, powiedz, co wiesz o Napoleonie.
A Jasiu jednym tchem:
- Najtańszy napoleon jest w Czechach.

* * *

Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek, który obiecał sobie zostać wielkim pisarzem. Mówił:
- Chcę pisać rzeczy, które będzie czytał cały świat, rzeczy, które poruszą ludzi aż do głębi, rzeczy, które będą sprawiały, że będą krzyczeć, płakać, zwijać się z bólu i wściekłości!
Teraz pracuje on dla Microsoftu pisząc komunikaty o błędach.

* * *

Ksiądz, pop i rabin opowiadają, co każdy z nich robi z pieniędzmi zbieranymi na tacę.
Ksiądz: - Ja rysuję kółko wielkości tacy i podrzucam pieniądze. Co spadnie do kółka, to dla Boga, a reszta dla mnie.
Pop: - Ja rysuję kreskę i podrzucam pieniądze. Co spadnie na prawo to dla Boga, a to po lewej jest dla mnie.
Rabin: - Ja tak samo podrzucam pieniądze do góry. Co Bóg złapie, to jego!

* * *

kobieta - INTERNET: kobieta z trudnym dostępem ;)))))))))
kobieta - SERWER: zawsze zajęta, kiedy jej potrzebujesz
kobieta - WINDOWS: wszyscy wiedza, że nic nie potrafi zrobić poprawnie, ale nikt nie może bez niej żyć
kobieta - EXCEL: mówią, ze potrafi wiele, ale zwykle używasz jej do czterech podstawowych potrzeb
kobieta - DOS: każdy ją miał co najmniej raz, ale nikt już jej nie chce
kobieta - WIRUS: znana także jako "żona"; przychodzi, gdy się nie spodziewasz, instaluje się i zużywa wszystkie twoje zasoby. Gdy próbujesz ją odinstalować, zwykle coś stracisz, ale gdy nie spróbujesz - tracisz wszystko
kobieta - WYGASZASZ EKRANU: nie jest wiele warta, ale przynajmniej jest z nią trochę zabawy
kobieta - RAM: zapomina o wszystkim kiedy ją odłączasz
kobieta - DYSK TWARDY: pamięta o wszystkim. Na zawsze
kobieta - MULTIMEDIA: sprawia, ze okropne rzeczy wyglądają całkiem ładnie
kobieta - UŻYTKOWNIK: spieprzy wszystko, czego się dotknie i zawsze chce więcej niż jej potrzeba
kobieta - CD-ROM: jest coraz szybsza i szybsza
kobieta - E-MAIL: na każde dziesięć jej wypowiedzi, osiem to kompletna beznadzieja
kobieta - LINUX: niby jest za darmo, ale nikogo nie potrafi zaspokoić

* * *

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA, zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół ,na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić ,czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa ,jak moja.
PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco


* * *

Przychodzi koleś do pani doktor i mówi:
- Mogłaby pani mi coś dać, bo mam erekcje 24 godziny na dobę.
A pani doktor:
- Mogę panu dać spanie, jedzenie i dwa tysiące złotych miesięcznie...


* * *

Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać.
Nagle objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, ze siekiera mu wpadła do wody.
Bóg zstąpił na ziemie, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złota siekiera.
- To Twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrna siekierę pytając drwala czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
- A może ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
Bóg był zadowolony, ze taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy.
Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną.
Nagle żona potknęła się i wpadła do wody.
Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, ze żoną mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemie, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
- To Twoja żona? - zapytał
- Tak - odparł drwal
Bóg się na poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona!
Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym 'nie' Jennifer Lopez, wróciłbyś i wyszedł z Cameron Diaz, i jeśli znowu powiedziałbym 'nie', poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moja żoną, której powiedziałbym 'tak', a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy.
Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem 'tak' za pierwszym razem".
Jaki z tego morał?
Ano morał z tego taki, ze jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze w pożytecznym i zaszczytnym celu!


* * *

Niedźwiedź każdego, kogo spotka w lesie, bije jajami po plecach. Przechodzi zajączek. Niedźwiedź go bije jajami, a zajączek płacze i się śmieje. Niedźwiedź go się pyta:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo mnie boli
- A dlaczego się śmiejesz?
- Bo jeż idzie!!!


* * *

Słuchaj stary, skradziono mi samochód!
- Dzwoniłeś na policję?
- Dzwoniłem, ale to nie oni!


* * *

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona go pyta:
- Co ci, Stefciu, ile miałeś dzisiaj pogrzebów?
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, ze musieliśmy bisować potem siedem razy.


* * *

Na przyjęciu chłopak pyta blondynkę:
- Czy mogę cię prosić do walca?
- Zgłupiałeś? To już nie miałeś czym przyjechać?


* * *

Przychodzi blondynka do sklepu radiowego, aby zakupić radio.
- Mamy wyśmienite radia japońskie - mówi ekspedient.
- Nie, dziękuje, nie znam japońskiego - odpowiada blondynka.


* * *

Zatrzymuje się samochód na Sejmowym parkingu na Wiejskiej. Wychodzi z niego facet. Podchodzi ochroniarz:
- Co pan tu parkuje?! Nie wolno!
- Dlaczego?!!
- Tu kurna Sejm... tylko ministrowie, politycy, posłowie.
- Nie szkodzi włączyłem alarm.


* * *

Jedzie facet samochodem i zachciało mu się sikać. Zatrzymał samochód na poboczu i lejąc mówi do fiutka:
- Jak tobie się chce to ja zawsze staje.


* * *

Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące spora gromadkę dzieci. Pewnego wieczora chłop pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywę. Małżonka oburzona podnosi lament:
- Jasiek, cy ty zgupio do reszty? Dzieciska butów na zimę ni maja, a ty se ciula stroisz?!


* * *

Wiecie, że od dzisiaj rzeczowniki odmieniamy nie przez siedem ale przez 10 przypadków!!!:
ósmy           - INTYMNIK:    kto z kim
dziewiąty   - ŁAPOWNIK:   kto komu
i dziesiąty  - WYGRYŹNIK: kto kogo
:);)


* * *

Jaka jest różnica między teściową i słońcem??
- Na jedno i drugie nie można patrzeć...


* * *

Blondynka nachyla się nad gniazdkiem...
- A Ciebie świnko kto tu zamurował???


* * *

Młody hipis wsiada do niemal pustego autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę.
Siada więc koło niej i pyta czy nie chciała by z nim uprawiać seksu.
- Nie! - odpowiada zakonnica - Jestem poślubiona Bogu.
Wstaje i zmieszana wysiada na następnym przystanku.
Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:
Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.
Nawijaj! - odpowiada hipis.
Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy. Wystarczy, że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę fluorescencyjnym proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że jesteś Bogiem!.
Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza na nagrobka i powiedział, że jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą.
Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunek analny, bo musi ona pozostać dziewicą.
Hipis zgodził się a gdy skończył zrzucił kaptur i krzyknął: Ha, ha, jestem hipisem!
Ha ha! - krzyknęła zakonnica. -Jestem kierowcą autobusu


* * *

Mówi ogórek do wibratora:
- I czego się tak trzęsiesz? Przecież i tak cię nie jedzą...


* * *

Na początek "domowa konstytucja" wg kobiety:
1. Kobiety ustalają zasady.
2. Zasady mogą być zmieniane przez kobiety bez uprzedzenia.
3. Żaden mężczyzna nie może znać wszystkich zasad. Próby zapisania zasad są niedozwolone.
4. Jeśli kobieta podejrzewa, ze mężczyzna poznał kilka lub wszystkie zasady, musi natychmiast zmienić kilka lub wszystkie zasady.
5. Kobieta nigdy się nie myli.
6. Jeśli kobieta się myli, to z powodu straszliwego nieporozumienia, które jest skutkiem tego, co mężczyzna zrobił, powiedział, nie zrobił lub nie powiedział.
7. Jeśli mamy do czynienia z zasada 6, to mężczyzna musi natychmiast przeprosić za to, ze był przyczyna nieporozumienia, bez żadnych wyjaśnień ze strony kobiety, co robił, ze spowodował nieporozumienie (patrz: zasada 13).
8. Kobieta może zmienić zdanie w każdej chwili i z każdego powodu lub w ogóle bez powodu.
9. Mężczyzna nigdy nie może zmieniać zdania, nawet pod wpływem okoliczności, bez wyraźnego pisemnego pozwolenia kobiety, które jest wydawane tylko w przypadku, gdy kobieta chce, aby mężczyzna zmienił zdanie, ale nie daje żadnych oznak takiego życzenia (patrz: zasada 6,7,12, 13).
10. Kobieta ma prawo być zła i wyprowadzona z równowagi z każdego powodu, o każdej porze i w każdych okolicznościach, jakie, w swej jedynie słusznej ocenie, uzna za stosowne. Mężczyzna nie może dostać żadnych wskazówek, dlaczego kobieta jest zła, lub co ja wyprowadziło z równowagi. Kobieta może jednak podawać fałszywe lub mylne powody, aby sprawdzić czy mężczyzna słucha jej uważnie (patrz: zasada 13).
11. Mężczyzna musi być spokojny przez cały czas, chyba ze kobieta chce, aby był zły albo zdenerwowany.
12. Kobieta może bez powodu dać znak lub wskazówkę, aby on był zły lub zdenerwowany.
13. Mężczyzna powinien przez cały czas czytać w myślach kobiety. Niespełnienie tego powoduje karę i sankcje nałożone według uznania kobiety.
14. Kobieta może w każdej chwili i z każdego powodu przywołać każde wydarzenie z przeszłości, bez względu na czasowy i przestrzenny dystans, zmodyfikować je, wyolbrzymić, upiększyć, albo całkowicie przerobić, aby pokazać mężczyźnie, ze jest albo był: nieczuły, uparty, niemądry, podstępny, lub/i że się mylił.
15. Lub czasopisma.


* * *
I COŚ DLA FACETÓW:

O "zasadach i regułach" zwykle słyszymy od kobiet - przyszedł czas na męskie zasady. Oto one!

Uwaga: wszystkie z nich maja numer 1 -nie bez powodu!

1. Naucz się używania deski klozetowej. Jesteś już dużą dziewczynka. Jeśli jest podniesiona, opuść ja - my korzystamy z toalety przy desce podniesionej, ty musisz ja sobie opuszczać. Jeśli nawet jest opuszczona, nie robimy z tego tragedii.
1. Zakupy NIE są sportem. I nie zamierzamy o nich nigdy myśleć w ten sposób.
1. Płacz to szantaż.
1. Proście o to czego potrzebujecie. Subtelne aluzje nie skutkują! Mocniejsze aluzje nie skutkują! Oczywiste aluzje tez nigdy nie skutkują! Po prostu powiedzcie to!
1. Tak i Nie są w zupełności wystarczającymi odpowiedziami na prawie każde wasze pytanie.
1. Ból głowy trwający 17 miesięcy jest poważnym problemem. W takim przypadku trzeba udać się do lekarza.
1. Niedopuszczalne jest używanie jako argumentu w dyskusjach z nami czegoś, co zostało powiedziane przez nas przed sześcioma miesiącami. W rzeczywistości wszelkie nasze komentarze staja się nieważne i nieaktualne po 7 dniach.
1. Jeśli nie ubieracie się jak dziewczyny w "Modzie na sukces", nie oczekujcie, ze będziemy zachowywać się jak faceci w operach mydlanych.
1. Jeśli uważasz, ze jesteś gruba, prawdopodobnie tak jest. Nie pytaj nas.
1. Jeśli cos co powiedzieliśmy może być zrozumiane na dwa sposoby a jedna z tych interpretacji wywołuje wasza wściekłość lub smutek, mieliśmy na myśli tę druga.
1. Możecie nas zawsze poprosić o zrobienie czegoś lub powiedzieć nam jak chcecie to mieć zrobione. Nigdy jedno i drugie. Jeśli wiesz już najlepiej jak to zrobić, zrób sobie to sama.
1. Jeśli to tylko możliwe, mówcie proszę podczas reklam to co musicie powiedzieć.
1. Krzysztof Kolumb nie potrzebował wskazówek i my tez nie potrzebujemy.
1. WSZYSCY mężczyźni rozróżniają jedynie 16 kolorów, jak ustawienia domyślne Windows. Brzoskwinia na przykład, to nie kolor tylko owoc. Mango to tez owoc. Fiolek to kwiatek. Nie mamy pojęcia co to jest blady cyklamen.
1. Jeśli cos swędzi, trzeba się podrapać. Zrobimy to.
1. Jeśli pytamy czy cos jest nie w porządku a wy odpowiadacie "nie, nic", będziemy się zachowywać jakby nigdy nic. Wiemy, ze kłamiecie, ale widocznie nie jest to warte zawracania głowy.
1. Jeśli zadajecie pytania, na które nie chciałybyście znać odpowiedzi, musicie liczyć się z odpowiedzią, której nie chcecie usłyszeć.
1. Jeśli musimy gdzieś iść razem, absolutnie cokolwiek ubierzecie - będzie dobrze. Naprawdę.
Dziękujemy za przeczytanie powyższych zasad. Tak, wiem, będę spał dzisiaj na sofie, ale czy wiecie, ze mężczyźni tak naprawdę to lubią - to jak na kampingu...
Przekaż to tak wielu facetom jak tylko potrafisz - niech się uśmiechną
Przekaz to tak wielu kobietom jak tylko możesz - niech to przemyślą.


* * *

Kochanie - mówi mąż do żony - może wypróbujemy dziś wieczorem odwrotną pozycję
- Z przyjemnością, kochany, chętnie legnę w fotelu przed telewizorem, a ty pozmywasz naczynia i wyprasujesz wczorajsze pranie.

* * *

Dlaczego mężczyzna nie może być jednocześnie piękny i mądry?
- Bo byłby kobietą


* * *
Dlaczego mężczyzna przypomina plemnika?
- Bo tylko jeden na milion jest pożyteczny.

* * *

Mały Jaś pyta babcię:
- Powiedz babciu, czym przyjechałaś?
- Autobusem Jasiu
- A tata mówił, że cię znowu diabli przynieśli


* * *
Kowalski przychodzi do Nowaka i widzi go zmywającego naczynia.
- Co ty robisz? - dziwi się - Mnie by coś takiego do głowy nie przyszło.
- Mnie też nie, ale mojej żonie niestety przyszło.


* * *
W czasie rozprawy rozwodowej sędzia oznajmia:
- Ależ fakt że pani mąż jest małym łysym grubaskiem nie może być powodem rozwodu.
- Nawet jeśli poznałam wysokiego, ślicznego bruneta?


* * *

3,5 letnia dziewczynka po raz pierwszy zobaczyła tatę stojącego nad muszlą i siusiającego. Przerażona biegnie do mamy:
- Mamo, co robi tata?
- Siusia. Siusia na stojąco.
Dziewczynka myśli, myśli... Nagle (odkrywczo):
- Acha, to tata nie jest człowiekiem?


* * *

Dlaczego cyklony mają żeńskie imiona?
Bo najpierw jest wilgotno i gorąco a potem zabierają domy i samochody.


* * *

Sędzia do oskarżonego:
- Dlaczego oskarżony bije swoją żonę?
- Bo wszędzie opowiada że się nad nią znęcam.


* * *
Dlaczego facet jest podobny do psa?
Bo jak mu się zada pytanie to tak mądrze patrzy.


* * *

- Słuchaj chomik, jak to jest? Ty masz cztery łapki i ja mam cztery łapki. Ty masz wystające dwa ząbki i ja mam wystające dwa ząbki. Ty masz miękkie futerko i ja też. Ale ciebie ludzie kochają i chcą mieć w domu a mnie nienawidzą, zastawiają pułapki, wysypują trutki. Czemu?
- Wiesz co szczurek? Ty masz po prostu chu....we Public Relations


* * *

Trzy ukochane zwierzęta kobiety: norki w szafie, jaguar w garażu i osioł, który na to wszystko zarabia.


* * *

(o)(o)   biust doskonały
(+)(+)
   piersi na silikonie
(*)(*)   piersi ze stwardniałymi sutkami
(@)(@)   piersi z wielkimi sutkami
(^)(^)   piersi zmarznięte
(o)(O)   piersi niesymetryczne
(:o)(o)   piersi pogryzione przez wampira
\o/\o/   piersi babci
(-)(-)   piersi rozgniecione na drzwiach od prysznica
()()   piersi Kate Moss
(oYo)   piersi do playboya


* * *

Baba u lekarza - psychiatry, ale nie w swojej sprawie:
- Panie doktorze, co mam robić? Wczoraj przyłapałam mojego synka z córką sąsiadów, jak oglądali sobie narządy płciowe!
- Proszę się nie martwić, w ich wieku to normalne.
- Normalne, mówi pan? Ja i żona synka jesteśmy wstrząśnięte!



* * *